Znajdź wątek patriotyczny w omawianym utworze literackim....
Przez wszystkie lata edukacji szkolnej moja córka toczyła ze mną boje, zarzucając mi przesadny patriotyzm. Owszem lubię historię i jestem patriotką ale nie ekstremalną fanatyczką!
Ale córka obstawała przy swoim uparcie twierdząc, że w każdym tekście polskiego autora, w prozie czy poezji, słowem wszędzie odnajdę "wątek patriotyczny". To już taka nasza prywatna anegdota. I pewnie się mojemu dziecięciu wydawało, że wraz z zakończeniem przez nią edukacji "wątek patriotyczny" będzie się już tylko kurzył na półce, gdzieś między "Potopem" a "Panem Tadeuszem".
Tymczasem on, skubany, towarzyszy nam w każdej naszej podróży.
Zgoda, najczęściej specjalnie tak planujemy trasę aby zobaczyć fragment polskiej historii gdzieś w świecie. Dlatego na przykład odwiedziłyśmy kościół na wzgórzu Kahlenberg, tuż przed Wiedniem. Jest przy nim tablica upamiętniająca Jana III Sobieskiego i Odsiecz Wiedeńską. Albo mozolnie odszukałyśmy też pośród wielu (na serio wielu) kostek brukowych na Placu św. Piotra w Rzymie tabliczkę przypominającą o 13 maja 1981r. Nie wspominając o Monte Cassino i innych. Takie oczywiste miejsca i zdarzenia....
Zgoda, najczęściej specjalnie tak planujemy trasę aby zobaczyć fragment polskiej historii gdzieś w świecie. Dlatego na przykład odwiedziłyśmy kościół na wzgórzu Kahlenberg, tuż przed Wiedniem. Jest przy nim tablica upamiętniająca Jana III Sobieskiego i Odsiecz Wiedeńską. Albo mozolnie odszukałyśmy też pośród wielu (na serio wielu) kostek brukowych na Placu św. Piotra w Rzymie tabliczkę przypominającą o 13 maja 1981r. Nie wspominając o Monte Cassino i innych. Takie oczywiste miejsca i zdarzenia....
Ale niemałym zaskoczeniem był dla nas pomnik króla Władysława Jagiełły, siedzącego dumnie na koniu w samym sercu nowojorskiego Central Parku. Rzeźba króla przypłynęła tam w 1939 roku na światową wystawę EXPO. Ale wybuchła wojna, więc król pozostał na emigracji do dziś.
Tymczasem całkiem niedawno, podczas zwiedzania węgierskiego parlamentu (tak, coś mnie ciągnie do budynków rządowych...;-)) przechodziłyśmy przez kolejne sale, zachwycając się bielą marmurów, czerwienią dywanów i mnóstwem złotych zdobień, gdy w głównej sali przemówień cóż innego mogło przyciągnąć mój wzrok...?! Orzeł biały.


1 komentarz:
Zawsze miło jest znajdować polskie ślady za granicą :)
Prześlij komentarz