28 czerwca 2013

Szampan w "B"


New Bond Street w Londynie wygląda pięknie  w promieniach wrześniowego, popołudniowego słońca. Cudowny dzień na spacer, więc nieśpiesznie pokonujemy kolejne metry szerokiego chodnika, pochłaniając świeże truskawki (nie wiem skąd je tu mają o tej porze roku) w czekoladzie. Zachwycają nas wystawy sklepowe, czerwone piętrowe autobusy  i charakterystyczne londyńskie taksówki. Celem naszego spaceru jest nowy salon znanej brytyjskiej marki odzieżowej. Otwarty niedawno. Pewnie jeszcze czuć w nim świeżą farbę, chociaż rusztowania i remontowa folia z okien są już usunięte.

22 czerwca 2013

Cotte d'azur adventure cz. 3

Malownicza trasa z Cannes do Monako wije się u podnóża Alpes Maritimes, a kręta wstęga szosy szybko ucieka pod kołami naszego wynajętego Renault Clio. No, może nie aż tak szybko, bo ostra pionowa ściana skalna po lewej stronie, a urwisko i morze po prawej sprawiają, że zdrowy rozsądek przebija się dość wyraźnie do świadomości i nakazuje zdjąć nogę z gazu.

15 czerwca 2013

Cotte d'azur adventure cz.2


Jest już późne popołudnie i słońce powoli zniża się już ku zachodowi i złoto pomarańczowym blaskiem rozświetla białą fasadę hotelu Carlton Intercontinental. Cudowny przykład stylu Belle Epoque w budynku będącym symbolem bogactwa i blichtru. Jednym z wielu symboli, jakie znajdują się w Cannes. 

10 czerwca 2013

Cotte d’azur adventure cz1.

Przed gorącym słońcem Lazurowego Wybrzeża najlepiej schronić się w chłodnych, ocienionych kawiarenkach lub tak, jak my wślizgnąć się do małego sklepu z wielkim szyldem i jeszcze większą legendą. W sklepie panuje niczym niezmącona cisza. Proste, dość ciasne wnętrze, cichutko pracująca klimatyzacja a w gablotach spełnienie marzeń niejednej niewiasty.
Cartier.

5 czerwca 2013

Haute Cuture


Cudownie jest tak wejść do sklepu znanego projektanta i przez chwilę poczuć się jak VIP.
„Czy szuka pani czegoś konkretnego?”
„Na specjalną okazję?”
„Czy podać pani coś chłodnego do picia?”
Sprzedawczyni nie ustaje w swoich zabiegach, abym tylko poczuła się dobrze. Na tyle dobrze, aby wydać w tym sklepie trochę pieniędzy.
Niespiesznie przeglądam stroje wiszące na wieszakach, a moją uwagę przyciąga piękna suknia wieczorowa. Delikatny materiał miękko prześlizguje się w moich dłoniach. Aaa… co mi tam – myślę. Przymierzę.