14 sierpnia 2015

Tylko dla orłów - Hohenwerfen

Zaczęło się od książek Alistaire'a MacLean'a. Szpiegowskie historie wplecione w historyczne tło wojenne, napisane tak, że wciągają od pierwszego zdania. Moi absolutni faworyci to "Działa Navarony" i "Tylko dla orłów", a ich filmowe wersje z gwiazdami Hollywood z lat 60-tych ubiegłego stulecia są rewelacyjne.
Niestety nie dotarłam do informacji, która grecka wyspa "zagrała" Navaronę, ale gdy odkryłam, że za filmowy Schloss Adler z "Tylko dla orłów" posłużył zamek, który istnieje naprawdę, stało się jasne, że muszę tam pojechać. Wyjazd był odkładany przez kilka sezonów, ale tego lata udało się!

Na próżno szukać Schloss Adler na mapach, gdyż w jego rolę "wcieliła" się twierdza Hohenwerfen w austriackich Alpach. W filmie Schloss Adler to majestatyczna twierdza osadzona wysoko w skałach. Górująca nad wioską, otoczona pionowymi skalnymi ścianami. Niedostępna dla nikogo nieproszonego (no, z wyjątkiem głównych bohaterów w/w książki). W rzeczywistości twierdza Hohenwerfen nie jest taka ogromna, ani taka nie do zdobycia. Ale na pewno jest piękna.
Pewnie zimą wygląda na surową warownię i bardziej przypomina tą z książki, czy z filmu. Latem, w słoneczny dzień jest tłumnie odwiedzana przez turystów.




Po zwiedzeniu wszystkich pomieszczeń zamku (a jest ich sporo, wraz z wieżą zegarową, której nie polecam ani osobom z klaustrofobią, ani Skandynawom, gdyż znani ze swego wysokiego wzrostu mogą się zwyczajnie nie zmieścić w korytarzach) odwiedzający mogą podziwiać specjalny pokaz przygotowany na terenach podzamcza.


 
Spory tłum rozsiadł się na ławkach i trawnikach w oczekiwaniu na prezentację. 
Gdy pierwszy z sokołów wzbił się w powietrze, niektóre panie szybko ukryły w koszykach, kieszeniach, czy też torebkach swoje yorki, chihuahua'y i inne drobne futrzaki.



Po sokołach w niebo wzbiły się orły, a pan prowadzący pokaz wspomniał, że orzeł jest w stanie unieść w swoich szponach nawet dorosłego zająca. Wtedy niektóre matki przyciągnęły do siebie swoje małe dzieci, które do tej pory swobodnie brykały po trawniku. :-)





Brak komentarzy: